Gdzie jechać?

Zapraszamy do zapoznania się z naszymi propozycjami!


Legenda o Trzęsaczu i Bałtyku

Dodano 14.06.2019 11:03

Mieszkańcy Trzęsacza zapewne świetnie zdają sobie sprawę z tego, że dawniej ich miejscowość była położona znacznie dalej od morza, niż obecnie. Nie wszyscy jednak wiedzą, dlaczego ten stan rzeczy uległ zmianie. Obecnie Trzęsacz leży już nad samym morzem, a wszystko za sprawą potężnego władcy Bałtyka…


Dawno, dawno temu, kiedy Trzęsacz od morza dzieliło jeszcze kilka wiosek, żył sobie młody rybak Boguchwał. Mężczyzna codziennie nad ranem wychodził ze swojej chaty, aby wyruszyć w wyprawę nad morze. Tam zajmował się łowieniem ryb, które były pożywieniem nie tylko dla jego rodziny, ale także dla większości wioski. 


Tego dnia, kiedy życie Boguchwała obróciło się o 180 stopni, nad morzem świeciło przepiękne, czerwone jeszcze słońce. Mężczyzna wsiadł do swojej łodzi, pakując doń niezbędne wyposażenie. I choć pogoda była nienaganna, łowy szły bardzo kiepsko. Rybak wiedział, że nie może pozwolić sobie na powrót do domu bez jadła, toteż dryfował, dryfował, dryfował… Aż zasnął.


Gdy się obudził, znajdował się przerażająco daleko od brzegu. Przetarł więc oczy, aby złapać przynajmniej minimalną orientację w terenie. I wtedy dostrzegł na skale siedzącą cudowną postać. Była to bez wątpienia kobieta, która delikatnie przeczesywała swoje długie, gęste włosy palcami. Gdy Boguchwał podpłynął bliżej usłyszał, że dziewczyna śpiewa, a jej głos uwiódł go od razu. Podpłynął zatem jeszcze bliżej, ale tylko odrobinkę, żeby nie został zauważony.


Mężczyzna przez dłuższą chwilę myślał, że śni. Oto patrzył na prawdziwie idealną kobietą, wokół której pływała cała chmara ryb. Jeszcze raz przetarł oczy – dla pewności, jednak obraz się nie zmienił. Po chwili Boguchwał zorientował się, że kobieta patrzy na niego odrobinę podejrzliwie. Podpłynął więc jeszcze bliżej, ażeby móc się przywitać.


„Jestem Zielenica, córka Króla Bałtyka” – przedstawiła się kobieta, czarując Boguchwała szerokim uśmiechem. Teraz już był pewien – kobieta na pewno jest istotą pozaziemską. Niemożliwe bowiem, żeby istniał ktoś tak nienaganny. „Boguchwał” – wydukał rybak, przypatrując się kobiecie.


Od tamtej pory Zielenica i Boguchwał spotykali się codziennie podczas połowów. On kochał ją miłością szczerą, zaś ona zapewniała mu nieskończony dostęp do pożywienia. Ryby bowiem tak bardzo kochały jej śpiew, że codziennie otaczały ją ogromnymi grupami. Jednak pewnego dnia Boguchwał poczuł, że takie spotkania przestają mu wystarczać.


„Ożenię się z nią” – pomyślał. „A jeśli odmówi, wezmę ją siłą”. Tego samego dnia mężczyzna wyruszył na morze, aby poprosić swoją ukochaną o rękę. „Przykro mi, Boguchwale, ale nie mogę tego zrobić. Ani ja, ani żadna z moich sióstr nie może związać się z człowiekiem” – odparła smutna Zielenica. „Pozostańmy przyjaciółmi, tak jak do tej pory. Ja będę dbała, aby nigdy nie zabrakło Ci ryb, a Ty dziennie będziesz mnie odwiedzał”. 


Odpowiedź jednak uraziła Boguchwała nie na żarty, a miłość przerodziła się w obsesję. Chwycił za swą siatkę i narzucił ją wprost na Zielenicę. Mimo krzyków i błagań, mężczyzna porwał kobietę do swojej chaty i więził ją tam przez długie dni i noce… Do czasu, aż Zielenica zmarła z tęsknoty. Poza morzem jej pieśni nie brzmiały już tak pięknie, a wręcz rozpaczliwie i nostalgicznie.


Gdy Król Bałtyk dowiedział się o śmierci swojej pięknej córki, postanowił z zemsty zabić Boguchwała. I tak też się stało – pewnej burzowej nocy łódka rybaka rozbiła się, zaś on nie zdołał dopłynąć do brzegu. Władca Bałtyk czuł jednak, że odwet nie przyniósł mu oczekiwanej ulgi. To właśnie wtedy postanowił zniszczyć rodzinne miasto Boguchwała.


I tak oto od wieków Król Bałtyk próbuje dostać się do Trzęsacza, dewastując tym samym wszystkie wioski, które dzielą miasto od morza. Władca metr po metrze wdziera się do miasteczka, planując jego unicestwienie. Mówi się nawet, że zemsta Króla Bałtyka jest coraz bliżej… 



Galeria zdjęć


Skomentuj artykuł



< Poprzedni artykułLegenda o Dobrych SkrzatachLegenda o Dobrych Skrzatach
Dodano 14.06.2019 10:12

Lata wstecz, kiedy to na inowrocławskim rynku odbywały się huczne jarmarki, miasto było odwiedzane przez ogromne ilości turystów. A wszystko za sprawą

Pozwól nam tworzyć dla Ciebie

Sami będąc rodzicami, staramy się przygotowywać dla Ciebie atrakcyjne artykułu pozwalające zorganizować czas z Twoimi pociechami oraz wynajdujemy obiekty turystyczne spełniające wymogi naszych pociech.


Nasz serwis w dużej mierze utrzymuje się z reklam, dlatego:


Jeżeli nie chcesz płacić za przeglądanie treści wyłącz AdBlocka i ciesz się zawartością naszego serwisu Wyłączony
Przeglądaj dalej nasz serwis bez reklam zapisując się na newsletter dzięki któremu otrzymasz jedną reklamę dziennie Rejestruję
Uzyskaj pełny dostęp do treści na okres jednego miesiąca za jedyne 9,99 zł Wybieram